Stanisław Dziwisz
ARTUR BARBAROWSKI/East News
Konrad Bińczyk - 21 Stycznia 2021

Nie będzie śledztwa w sprawie kardynała Stanisława Dziwisza

Prokuratura Okręgowa w Krakowie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie kardynała Stanisława Dziwisza, któremu europoseł Łukasz Kohut zarzucił, że mimo uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez księży przestępstwa pedofilii, nie zrobił nic, by sprawcy tych przestępstw ponieśli odpowiedzialność karną - ustalili dziennikarze RMF FM. Informacje na Twitterze przekazał też sam europoseł.

Zawiadomienie do prokuratury europoseł Łukasz Kohut złożył po emisji filmu „Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza” w TVN 24.

Jednak jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, prokuratorzy, którzy przesłuchali europosła i zapoznali się z materiałami mieli stwierdzić, że kard. Dziwisz nie popełnił przestępstwa, "ponieważ w latach 2006-2012, kiedy miał dowiedzieć się o ewentualnych czynach zarzucanych księżom, nie było obowiązku zawiadamiania policji lub prokuratury o tego typu przestępstwach" - informuje radio.

Śledczy mieli także powiedzieć reporterom RMF FM, że przeniesienie przez kard. Dziwisza księdza do innej parafii nie może być uznane za utrudnianie postępowania przygotowawczego.

Dalsza część artykułu poniżej.

Emerytkę ukarano za wykroczenie skarbowe na sumę 5 groszy. Sprawa oparła się o Sąd NajwyższyEmerytkę ukarano za wykroczenie skarbowe na sumę 5 groszy. Sprawa oparła się o Sąd NajwyższyCzytaj dalej

Prokuratorzy uznali, że kard. Dziwisz nikogo nie ukrywał. Decyzja krakowskiej prokuratury nie jest prawomocna.

"Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza"

O sprawie stało się głośno po emisji reportażu Marcina Gutowskiego w TVN 24. Pod adresem kard. Stanisława Dziwisza pojawiły się oskarżenia dotyczące tuszowania przypadków pedofilii, a także przyjmowania łapówek.

Duchowny w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej napisał, że zależy mu "na transparentnym wyjaśnieniu tych spraw. Nie chodzi o wybielanie lub ukrywanie ewentualnych zaniedbań, ale o rzetelne przedstawienie faktów", i że jest gotowy do pełnej współpracy z niezależną komisją, jeśli taka powstanie.

W oświadczeniu dla włoskiej agencji Ansa stwierdził ponadto, że stawiane mu zarzuty są "zniesławiające". Zapewnił też, że nigdy nie przyjmował pieniędzy.

W odpowiedzi na reportaż TVN 24 kard. Dziwisz dodał ponadto, że odrzuca ze stanowczością i oburzeniem "złośliwe sugestie i zniesławiające oskarżenia".

Artykuły polecane przez redakcję Przewodnika Prawnego:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj przewodnikprawny.pl na: Obserwuj nas na Google News Google News